Jakby przed chwilą rozpoczęliśmy Adwent a już za chwilę, będziemy składać sobie świąteczne życzenia. Dziś jak nigdy, głęboko i bez wyjaśniania  rozumiemy jak ważna jest bliskość. Pozostaną nam w sercach obrazy samotnie odchodzących naszych przyjaciół i znajomych. Zostają wspomnienia barier, których nie można było pokonać, gdy ktoś bliski trafił do szpitala. Właśnie dlatego, jak nigdy wcześniej potrzebujemy bliskości i tego Bożego Narodzenia. Bo przez płacz dziecka, więcej rozumiemy. Z wyciągniętych rączek, wołających o bliskość, z ucieczki przed Herodem, z rozmnażanego chleba głodnym, z leczonych oczu, ze wskrzeszenia młodzieńca pod górą Tabor, gdy matce pękło serce, rozumiemy i widzimy więcej. I w płaczu nad Łazarza grobem i w tych słowach: „Łazarzu wyjdź“, rozumiemy więcej. I jak na nowo uczył składać słowa i przywracał mowę, i jak, z nielubianym Zacheuszem rozmawiał przy stole, widzimy i rozumiemy więcej. I jak dał nowe życie grzesznej kobiecie, i jak modlił się całymi nocami, kiedy słuchał słów zdradliwych i przyjął pocałunek nieprawdziwy, dziś widzimy i rozumiemy więcej. I jak związał krzyżem niebo z ziemią zrozumieliśmy czemu narodził się człowiekiem.

A skoro już tyle wiemy i tyle rozumiemy na Święta i na cały Nowy Rok Wam i Waszym bliskim życzymy, aby Boga było więcej w nas, abyśmy nigdy nie oddalili się od siebie, abyśmy wypielęgnowali miłość i bliskość.

Dziękujemy, że „ukolorowujecie“ nam świat Waszą obecnością. Bez Was nasza posługa utraciłaby sens. Dziękujemy, że nas wspieracie.

Wspólnota Pallotynów z Karczówki